Jak godnie przyjmować Ciało Pańskie?

Na podstawie listu pasterskiego o sposobach przyjmowania Komunii Świętej "Eucharystia tworzy komunię i wychowuje do komunii" abp Stanisława Gądeckiego. (13.05.2005)
Kościół od samego początku był świadom, że Eucharystia „jest źródłem i zarazem szczytem całego życia" chrześcijańskiego (Lumen Gentium, 11). Dlatego podchodzi do niej z największym szacunkiem. Troszczy się o poprawne nauczanie dotyczące Eucharystii oraz pragnie, by wierni coraz bardziej świadomie i owocnie w niej uczestniczyli. Eucharystia to przecież Jezus Chrystus, żywy Bóg i Człowiek, najcenniejsze dobro, jakie Kościół posiada. To ona jednoczy niebo z ziemią. Ona jest „bramą nieba, która otwiera się na ziemi" (Ecclesia de Eucharystia, 19). W sakramentalnym znaku Chleba i Wina Jezus pozostał z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (por. Mt 28,20). Nieustannie kieruje do każdego z uczniów to samo zaproszenie: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. Bierzcie i pijcie, to jest Krew moja". Z tego powodu chrześcijanin, który poważnie myśli o więzi z Chrystusem, nie może pozostać wobec Eucharystii obojętnym, czy wręcz wykluczyć ją ze swego życia. W zasadzie może do niej przystąpić każdy, ale nie wolno tego czynić w sposób niegodny, ponieważ „kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech, przeto, człowiek baczy na siebie samego spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha" (l Kor 11,27-28).
Chrześcijanin, który poważnie myśli o więzi z Chrystusem, nie może pozostać wobec Eucharystii obojętnym, czy wręcz wykluczyć ją ze swego życia.

postawa wewnętrzna

stan łaski uświęcającej

Pierwszym i najważniejszym warunkiem godnego przyjęcia Jezusa Eucharystycznego jest - jak wiadomo - stan łaski uświęcającej. A zatem niech nikt, kto znajduje się w stanie grzechu ciężkiego, nie przyjmuje Ciała Pańskiego bez uprzedniego odbycia rzetelnej spowiedzi sakramentalnej (por. Redemptionis Sacramentum, 81). Od strony ludzkiej w przyjmowaniu Komunii Świętej najistotniejsza jest bowiem wewnętrzna dyspozycja człowieka. Każdy z nas powinien podchodzić do ołtarza z sercem wolnym od grzechu ciężkiego, wypełnionym wiarą, miłością i pragnieniem całkowitego zjednoczenia się ze Zbawicielem.
Ten wewnętrzny stan chrześcijanina winien odzwierciedlać się także w jego zewnętrznej postawie. Najpierw - w pobożnym skupieniu, aktywnym udziale we wspólnej modlitwie i śpiewie, a następnie - w dbałości o odpowiedni strój i postawę w kościele. Nie można też zapomnieć o punktualnym przybywaniu na liturgię. To oczywiście tylko niektóre z zewnętrznych elementów, świadczących o wewnętrznym usposobieniu człowieka. Wymogiem godnego przystąpienia do ołtarza jest także post eucharystyczny. Każdy, kto zamierza przystąpić do Komunii Świętej, jest zobowiązany do zachowania postu przynajmniej godzinę przed przyjęciem Ciała Pańskiego. Choć obecny Kodeks prawa kanonicznego nic nie mówi na temat czasu postu dla chorych czy osób w podeszłym wieku, które nie wychodzą już z domu (por. KPK 919 §3), zaleca się, aby dla tych osób był to choćby jeden kwadrans (por. Immensae caritatis, 3).

postawa zewnętrzna

pobożne skupienie
aktywny udział we wspólnej modlitwie i śpiewie
odpowiedni strój i postawa
punktualność
post eucharystyczny
sposób przyjmowania Komuniii Świętej

Nie bez znaczenia dla czci wobec Jezusa Eucharystycznego jest również zewnętrzny sposób przyjmowania Komunii Świętej. W odróżnieniu od wewnętrznej dyspozycji człowieka regulacja tej kwestii leży w gestii kompetentnej władzy kościelnej. W dwudziestowiecznej historii Kościoła można dostrzec dużą różnorodność zarówno rytów sprawowania Mszy Świętej, jak i sposobów przyjmowania Ciała Pańskiego. Również dzisiaj istnieje w Kościele powszechnym kilka sposobów przystępowania do Stołu Pańskiego: Komunia Święta przyjmowana pod postacią chleba do ust lub na rękę, Komunia pod obiema postaciami, a także w szczególnych okolicznościach - Komunia pod postacią wina. Podchodząc do Komunii Świętej, należy pamiętać o odpowiedniej postawie ciała. Przepisy liturgiczne mówią o dwojakiej: klęczącej bądź stojącej. Postawę określa Konferencja Episkopatu danego kraju (por. Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, 160). W Polsce dozwolone są obydwie. Ci jednak, którzy przystępują do ołtarza Ciała Pańskiego stojąc, powinni przed przyjęciem Komunii Świętej przyklęknąć na jedno kolano lub - jeśli nie mogą - przynajmniej wykonać skłon. Biskupi polscy zalecają procesyjne podchodzenie do Stołu Pańskiego, gdyż wyraża ono lepiej istotę Eucharystii - pokarmu, który umacnia człowieka na drodze do wieczności (por. Instrukcja KEP, 38). Najważniejsze jest jednak to, by przystępowanie do Komunii odbywało się zawsze w sposób nabożny, godny i spokojny.
W dwudziestowiecznej historii Kościoła można dostrzec dużą różnorodność zarówno rytów sprawowania Mszy Świętej, jak i sposobów przyjmowania Ciała Pańskiego.

dwie praktyki

udzielanie Komunii Świętej na rękę
przyjmowanie Komunii Świętej do ust

Najstarszą praktyką udzielania Komunii Świętej jest podawanie jej na rękę. Istniała ona w Kościele do ok. VIII wieku (por. Ordo Romanus, I). Gest ten został przejęty z obrzędów wieczerzy paschalnej. Posłużył się nim Chrystus, gdy podczas Ostatniej Wieczerzy podał Apostołom swe eucharystyczne Ciało do rąk (por. Łk 22,19). O tej formie Komunii Świętej mówią nam pisma Ojców Kościoła, które świadczą jednocześnie o głębokiej czci i wielkiej miłości względem Najświętszego Sakramentu.

Młodszym, choć bardziej rozpowszechnionym, sposobem jest przyjmowanie Komunii Świętej do ust. Około IX wieku stał się on powszechną praktyką, a pojawił się wraz z wprowadzeniem do liturgii mszalnej chleba niekwaszonego. Kościół uznaje go także za praktykę starożytną i czcigodną (por. Memoriale Domini).

Okres, w którym zostało wprowadzone przyjmowanie Komunii Świętej wprost do ust, z jednej strony odznaczał się wielkim szacunkiem do Najświętszego Sakramentu, z drugiej natomiast - przeświadczeniem o ludzkiej niegodności, aby go przyjmować. Znalazło to swój wyraz w nowych elementach wprowadzonych w tym okresie do obrzędów Komunii Świętej, takich jak postawa klęcząca (ok. XIV wieku) czy wyznanie setnika: „Panie nie jestem godzien" (ok. X wieku). Wielka, granicząca wręcz z lękiem (mysterium tremendum), cześć wobec Eucharystii spowodowała, że wierni coraz częściej ją adorowali, a coraz rzadziej nią się karmili. Zmusiło to Kościół do wprowadzenia nakazu przyjmowania Komunii Świętej przynajmniej raz w roku z okazji Wielkanocy (por. Sobór Laterański IV). Dzisiaj Kościół daje wiernym możliwość nawet dwukrotnego przystąpienia do Komunii Świętej tego samego dnia (por. KPK 917), pod warunkiem, że za drugim razem uczestniczą oni w całej Mszy Świętej. Ta norma pomaga nam zrozumieć, iż autentyczny kult Eucharystii oraz cześć i szacunek jej okazywane nie mogą nigdy odłączyć chrześcijanina od Stołu Pańskiego. Nasza pobożność eucharystyczna powinna zawsze współbrzmieć ze słowami hymnu św. Tomasza z Akwinu: „Zbliżam się w pokorze i niskości swej, wielbię Twój majestat skryty w Hostii tej" (Adoro te devote).

duch komunii

W nawiązaniu do tego, co do tej pory zostało powiedziane, trzeba podkreślić, że błędem byłoby przeciwstawianie jednego sposobu przyjmowania Komunii Świętej drugiemu, twierdząc, że jeden z nich jest lepszy. Oba te sposoby mogą współistnieć obok siebie, jak to ma już miejsce w wielu krajach. Aktualne zalecenie przyjmowania Komunii św. na rękę nie powinno być powodem jakichkolwiek podziałów wśród wiernych na bardziej lub mniej pobożnych, postępowych czy tradycjonalistów. Byłoby to ewidentnym zaprzeczeniem ducha Eucharystii. Wsłuchując się w przesłanie płynące do nas z Wieczernika, pamiętajmy o żarliwej modlitwie, jaką Chrystus zanosił do swego Ojca, prosząc „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno" (J 17,21). To właśnie Eucharystia, jak pisze św. Jan Paweł II, „tworzy komunię i wychowuje do komunii" (Ecclesia de Eucharystia, 40). Dlatego gromadząc się na niej, módlmy się wytrwale o jedność, która najdoskonalej objawia się w Sakramencie Ołtarza i pokornie błagajmy Ojca, aby „Duch Święty zjednoczył nas wszystkich przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa" (II Modlitwa Eucharystyczna).
Błędem byłoby przeciwstawianie jednego sposobu przyjmowania Komunii Świętej drugiemu, twierdząc, że jeden z nich jest lepszy.